Izolacja w kamperze – czyli jak, czym i za ile?

Jakich materiałów użyć i jak wykonać prace żeby izolacja w kamperze spełniała swoje zadanie? Nie chcesz przecież, żeby w lecie samochód nagrzewał się jak strych pod blaszanym dachem, a zimą szybko tracił temperaturę. Dobranie właściwej izolacji to jeden z pierwszych dylematów wszystkich campermajstów. W artykule opiszę nasze doświadczenia przy ocieplaniu vana oraz podzielę się z Wami kilkoma wskazówkami.

Najważniejsza jest lambda

Na początek trochę teorii o przewodności cieplnej. Przewodność cieplna oznaczona literą lambda “λ” określa zdolność przegrody czyli ściany samochodu do przewodzenia przez nią ciepła. W naturze wszystko dąży do wyrównania, więc jeżeli na zewnątrz mamy 40 stopni, a wewnątrz 20 stopni to im lepszą przegrodę zastosujemy (o mniejszej przewodności cieplnej) tym wewnątrz temperatura będzie się wolniej podnosić. 

We współczynniku lambda występują tylko dwa parametry, na które możemy wpłynąć. Pierwszy to materiał z którego wykonana jest przegroda, drugi to grubość tej przegrody.

Jeżeli chodzi o materiały, najszybsze przewodzenie mają metale, najwolniejsze gazy. W praktyce słabym rozwiązaniem będzie aluminum λ=200, bardzo dobrym – zamknięte (nieruchome) powietrze λ=0,025.

Drugi parametr to grubość przegrody, tu zasada jest bardzo prosta, im grubsza przegroda tym lepsza izolacja czyli mniejszy współczynnik lambda.

Nie ma cudów

Znając tą teorię trudno uwierzyć cudownym materiałom i foli posiadającej 3 mm grubości, które mają zapewnić świetną izolację Waszego samochodu. Jedynym rozwiązaniem, które może zapewnić właściwą izolację jest przegroda o stosunkowo dużej grubości posiadająca zamknięte pęcherzyki powietrza. W praktyce takie zadanie spełniają: styropian, styrodur, pianki, wełny mineralne itp. Oczywiście, nie wszystkie z wymienionych materiałów nadają się do zastosowania w samochodzie.

Do zastosowania średnio sprawdzi się wełna mineralna czy pianka budowlana. Te materiały w warunkach atmosferycznych będą z czasem wchłaniać wodę. Powoduje to zwiększenie masy samochodu, szybkości przewodzenia ciepła przez przegrody (czyli spadek właściwości izolacyjnych) i może być początkiem do rozwoju nowych form życia, których zdecydowanie nie chcemy w naszym samochodzie.

Co w takim razie?

Biorąc pod uwagę kwestie pochłaniania wilgoci, dobrym rozwiązaniem będzie styrodur XPS (stosowany np. przy izolacji fundamentów w budownictwie) lub pianka poliuretanowa w odmianie zamkniętokomórkowej (stosowana np. do izolacji poddaszy z agregatu). Można też zastosować piankę polietylenową (PE) w dużych arkuszach, samoprzylepną lub przyklejaną na klej.

My zastosowaliśmy styrodur, który jest łatwo dostępny i pozwala na wykonanie izolacji samodzielnie. Do izolacji podłogi i sufitu użyliśmy styroduru o grubości 20 mm, natomiast na izolację ścian daliśmy styrodur o grubości 50 mm.

Wykonanie prac

Ocieplenie wnętrza vana styrodurem to zabawa w wycinanie i układanie puzzli. Konstrukcja samochodu będzie wymagać od Ciebie docięcia każdego kawałka styroduru, praktycznie bez jakiejkolwiek powtarzalności. Do wycinania arkuszy stosowaliśmy nożyki introligatorskie. 

Do wklejania arkuszy zastosowaliśmy Sikaflex 221, który nakładany był na arkusz po wcześniejszym przygotowaniu powierzchni szczotką drucianą. Klejenie Sikaflex, nie było jednak najlepszym rozwiązaniem, bo nie gwarantowało dobrej przyczepności ze styrodurem. Następnym razem zastosowałbym do połączeń klej-piankę poliuretanową do styroduru. 

Miejsca trudnodostępne w szkielecie samochodu, czyli tam gdzie nie da się zastosować styroduru, zostały wypełnione pianką poliuretanową. Dodatkowo wszystkie elementy metalowe przewodzące temperaturę i inne szczeliny zostały zaklejone samoprzylepną taśmą z pianki polietylenowej (PE) o szerokości 10 cm

Ocieplając ściany i sufit styrodur był montowany bezpośrednio do powierzchni karoserii. Na podłodze zamontowaliśmy stelaż drewniany, na którym później położyliśmy podłogę ze sklejki. Stelaż został wykonany z suchego drewna o grubości 20 mm, a przestrzenie wypełnione arkuszami styroduru.

PODSUMOWANIE

WYDATKI

Styrodur 400 zł
Sikaflex 100 zł
Pianka montażowa 150 zł
Taśma akustyczna 160 zł
Drewno, impregnat 30 zł
RAZEM 840 zł

NARZĘDZIA

  • nożyk introligatorski
  • wyrzynarka do drewna (cięcie stelaży drewnianych)
  • wkrętarka (mocowanie stelaży)

CZAS I TRUDNOŚĆ

Wykonanie pełnej izolacji zajęło ok 25-30 godzin. Czas zależy od wprawy, ale mimo, że etap należy do najprostszych jest stosunkowo czasochłonny i wymaga sporej cierpliwości i dokładności. 

WSKAZÓWKI

  1. Przed wykonaniem ocieplenia warto zainstalować okna (my robiliśmy to później, co kosztowało trochę “prac straconych”). Warto również zainstalować bagażnik na rower (jeżeli masz wersje montowaną bezpośrednio do drzwi) oraz panele solarne.
  2. Solidnie wykonaj stelaż pod podłogę zapewniając dobre podparcie płyty – my musieliśmy dokonywać poprawek ponieważ sklejka w niektórych miejscach się uginała, szczególnie na łączeniu płyt.
  3. Nie pozostawiaj pustych przestrzeni oraz luźnych elementów, solidnie przyklej styrodur do karoserii aby uniknąć ewentualnego rezonansu lub skrzypienia ocierających się o siebie arkuszy styroduru.
  4. Wyeliminuj mostki termiczne tj. szczelin, gołe elementy blachy – dobrze do tego urzyć elastycznej, samoprzylepnej taśmy z polietylenu.
  5. Rozprowadzenie instalacji elektrycznej na późniejszym etapie jest dobrym rozwiązaniem
  6. Zamiast Sikaflex (która jest największym przyjacielem campermajstra) na tym etapie lepiej zastosować klej-piankę specjalną do styroduru

Dziękujemy za przeczytanie tego artykułu i zapraszamy do pozostałych wpisów z cyklu Budowa kampera – od blaszaka do domu na kołach

Artykuły z serii:
Wybór samochodu
Izolacja
Okna do kampera
Panele solarne do kampera
Instalacja elektryczna w kamperze
Lodówka do kampera
Instalacja wodna
Instalacja gazowa
Ogrzewanie
Meble do kampera
Przeróbka busa na kampera – przepisy
Ile kosztuje budowa kampera – budżet projektu

Jeżeli chcesz być na bieżąco zapraszamy do obserwowania naszego Instagrama / Facebooka lub zapisania się do newslettera

Budowa kampera – jaki samochód wybrać?

Jaką wybrać bazę do budowy kampera? – to podstawowe pytanie, na które będziecie musieli sobie odpowiedzieć przed rozpoczęciem projektowania waszego domu na kołach. Nas to pytanie nurtowało przez dobre pół roku, a koncepcje zmieniały się wiele razy. W artykule opiszę kwestie, na które zwracaliśmy uwagę i argumenty, które doprowadziły nas do decyzji, że budowa kampera rozpocznie się od zakupu Citroena Jumpera L3H2

Jak pisaliśmy w pierwszym artykule na blogu (Skąd pomysł na campervana?) do budowy naszego kampera zainspirowała nas książka o Tonym Haliku, który z żoną Pierrett i urodzonym podczas podróży dzieckiem przemierzał Amerykę jeepem. Zarażeni pasją do podróży, w którą chcieliśmy wplątać naszego nowo narodzonego syna zaczęliśmy snuć różne wizje..

Trzy kierunki poszukiwań

Samochód terenowy z zabudową kempingową

Przez 3 miesiące badaliśmy ten temat, poszukując odpowiedniego samochodu oraz sposobu zabudowy. Wśród tego rodzaju koncepcji dominują gotowe nadstawki na pickupa (np. polski Azar4) lub modyfikacje auta z koniecznością budowy nowej konstrukcji w części tylnej. W galerii możecie zobaczyć przykłady które udało mi się znaleźć. Ta koncepcja została jednak przez nas odrzucona z powodu małej powierzchni przestrzeni części mieszkalnej oraz trudności z samodzielnym wykonaniem takiego projektu.

Samochód dostawczy 4×4

Cały czas ciągnęło nas w kierunku jazdy off-road. Napęd 4×4 pozwala dojechać i nocować w wyjątkowych miejscach – w górach przedzierając się przez polne drogi czy na plaży nie martwiąc się o zakopanie w piachu. Zależało nam również, żeby nasz van nie był standardowym wielkogabarytowym kamperem, którym jeździ się głównie po kempingach, tylko szybkim, zwrotnym samochodem.

Niestety ta koncepcja upadła ze względu na małą ilość dostępnych samochodów na rynku i stosunkowo wysoką cenę. Może wrócimy do takiego auta w przyszłości, ale na ten moment zdecydowaliśmy, że zaczniemy od tańszego samochodu.

Ważne dla nas było to, żeby wystartować z projektem samodzielnej budowy kampera i zdobyć jak najwięcej doświadczeń związanych z jego posiadaniem i wynajmowaniem. Wybór tańszego, a przy tym nowszego auta wydawał się nam po prostu mniej ryzykowny do rozpoczęcia tej przygody.

https://winnebagoind.com/
Standardowy samochód dostawczy

To kierunek, na który ostatecznie się zdecydowaliśmy. Na rynku w tym segmencie samochodów używanych jest całe mnóstwo – można wybierać spośród marek, modeli, wymiarów, roczników czy nawet kolorów.

My zdecydowaliśmy się na Citroena Jumpera, który jest bliźniaczym samochodem do Fiata Ducato oraz Peugeota Boxera. Samochody te oprócz emblematów nie różnią się od siebie praktycznie niczym. W Europie te samochody stanowią najbardziej popularną bazę do budowy kampera – dlaczego? – o tym za chwilę

Budowa kampera – jaki rozmiar vana wybrać?

Pytanie jest oczywiście sprawą bardzo indywidualną – zależną od potrzeb i wyobrażeń o swoim domu na kołach. Wśród samochodów dostawczych występuje oznaczenie np. L1H1 w którym L-oznacza długość, H-wysokość, kolejne numery to coraz większy wymiar.

Nasz samochód to model L3H2 (średnio długi, średnio wysoki). Taki wymiar jest dla nas optymalny. Wystarczająco wysoki, żeby swobodnie stanąć wyprostowanym w środku i wystarczająco długi aby zmieścił się: rząd dodatkowych siedzeń ze stolikiem, dodatkowa strefa z blatem o długości 80 cm oraz łóżko szerokości 130 cm zlokalizowane w poprzek.

Zależało nam także żeby kamper był możliwie jak najkrótszy, co ułatwia manewrowanie oraz parkowanie w mieście. Oczywiście zdecydowały też aspekty wizualne – długi (L4), czy wysoki (H3) kamper po prostu mniej nam się podobał.

Dlaczego wybraliśmy Jumpera?

Mógłby to być równie dobrze Ducato lub Boxer. Samochody te według powszechnych opinii nie są uznawane za szczyt niezawodności. Na szczęście w Polsce czy w całej Europie zachodniej samochód jest bardzo popularny, dlatego naprawa czy szeroki dostęp do części nie stanowi większego problemu. Jeżeli jednak planujesz wyjazdy na wschód, dodatkowo do rejonów o słabej jakości paliwa wybór tego typu samochodu może być ryzykowny.

Minusem jest również napęd na przednia oś, na którą przypada największy ciężar samochodu. To powoduje, że autem stosunkowo prosto można się zakopać na drodze bez utwardzonej nawierzchni – trzeba uważać żeby nie skończyło się jak na zdjęciu, choć i to była przygoda.

Pomimo opisanych wyżej wad dla nas, jak i dla wielu użytkowników kamperów samochód ma jednak najważniejszą zaletę która wyróżnia się na tle całej konkurencji i która w naszym przypadku zdecydowała o jego zakupie. Auto ma najszerszą przestrzeń ładunkową – jest o ok. 10 cm szerszy od Mercedesa Sprintera, VW Craftera (LT), Iveco, Opla Movano, Renault Master, Forda Transita. Ten wymiar decyduje m.in. o możliwości wygodnego rozplanowania przestrzeni oraz zaplanowaniu łóżka w poprzek samochodu. 
Dodatkowo, samochód w wersji III zarówno przed jak i po liftingu jest dość estetyczny co również można zaliczyć do jego zalet.

Jaki napęd i silnik?

Jak wspomniałem napęd na przednią oś w Jumperze nie jest wymarzonym rozwiązaniem. Szczególnie stanowi to problem na stromych, nieutwardzonych podjazdach czy grząskich drogach. Zdecydowanie lepiej pod tym względem sprawdzają się samochody z przeniesieniem napędu wałem na tylną oś jak m.in Spinter czy Crafter. Marzeniem jest oczywiście napęd 4×4 nie mniej na rynku takich samochodów jest niewiele. Przy odrobinie szczęścia i determinacji można znaleźć Ducato z dodatkowym napędem na cztery koła montowanym przez przez firmę Dangel.

Silnik jest równie ważnym wyborem w kamperze. W związku z tym, że budujecie samochód który będzie ważył ok 3-3,5 tony, żeby zapewnić dynamikę jazdy, możliwość bezpiecznego wymijania, czy podjazd pod stromą górę bez redukowania przełożenia do najniższego – będziecie potrzebowali mocy. My wybraliśmy silnik o pojemności 3.0 i mocy 180KM, co uważamy za naprawdę dobry wybór. Samochód pozwala na dość ekonomiczną jazdę autostradą z prędkością 120-130 km/h, przy spalaniu na poziomie 8 litrów/100 km. Jednocześnie jego dynamika nie ustępuje niejednej osobówce.

Doświadczenia przy zakupie

Po ok 2-3 miesiącach przeglądania ogłoszeń, znaleźliśmy w serwisie OTOMOTO samochód z rocznika 2012, sprowadzony z Belgii o przebiegu 190 tyś km – kolor srebrny – co również nie pozostawało bez znaczenia. Ogłoszenie wypatrzyliśmy na kilka dni przed narodzinami naszego syna, a sam samochód został kupiony 2 tygodnie po jego przyjściu na świat 🙂

Jak się domyślacie emocji w tamtym czasie było u nas wiele. Być może zbyt wiele by zachować w pełni chłodną głowę przy transakcji. Podczas zakupu nie uniknęliśmy błędu niedoświadczonego kupującego – samochód pomimo braku opisu w ogłoszeniu jak się później okazało miał uszkodzoną klimatyzację. Błąd ten wynikał z niedostatecznego sprawdzenia, co dodatkowo kosztowało nas 1.000 zł. Oczywiście prawo kupującego, szczególnie w relacji z komisem w takich przypadkach daje możliwość zwrotu samochodu czy żądania obniżenia ceny, nie mniej w związku całkiem atrakcyjną ceną 31.500 zł (cena z ogłoszenia 34.900 zł) zdecydowaliśmy się zamknąć temat. Na szczęście z perspektywy roku, zakup wydaje się trafiony. Samochód przejechał już z nami niejedną trasę, w tym bezawaryjnie sprawdził się podczas naszych 3-tygodniowych wakacji w Austrii, Słowenii i Chorwacji. 

Wam oczywiście radzimy lepiej sprawdzić samochód przy zakupie 🙂 warto skorzystać z pomocy fachowców, ewentualnie użyć kontrolnej checklisty

Podsumowanie

Przy wyborze samochodu zdecydowanie warto poświęcić czas na gruntowne przeanalizowanie swoich potrzeb oraz planowanych kierunków podróży, żeby wybrać odpowiedni dla siebie model. Dodatkowo, trzeba brać pod uwagę, że koszty przebudowy samochodu na kampera są wysokie – często przewyższające wartość auta. Dlatego do zakupu warto podejść ostrożnie, dokładnie sprawdzając również stan poszycia blacharskiego i konstrukcje auta.

WYDATKI
Koszt zakupu samochodu: 31.500 zł
Koszt rejestracji: 350 zł
Ubezpieczenie OC/AC: 1.300 zł (2.900 zł przy opcji wynajmu)
Serwis klimatyzacji i zamka: 1.000 zł
Serwis początkowy (olej/filtry/klocki): 1.050 zł
RAZEM 35.200 zł

CZAS
Zależy od Ciebie – u nas zakup samochodu trwał 6 miesięcy

TRUDNOŚĆ
W przypadku zakupu auta z drugiej ręki warto skonsultować się z zaufanym ekspertem lub doświadczonym rzeczoznawcą.

Dziękujemy za przeczytanie tego artykułu i zapraszamy do pozostałych wpisów z cyklu Budowa kampera – od blaszaka do domu na kołach

Artykuły z serii:
Wybór samochodu
Izolacja
Okna do kampera
Panele solarne do kampera
Instalacja elektryczna w kamperze
Lodówka do kampera
Instalacja wodna
Instalacja gazowa
Ogrzewanie
Meble do kampera
Przeróbka busa na kampera – przepisy  
Ile kosztuje budowa kampera – budżet projektu

Jeżeli chcesz być na bieżąco zapraszamy do obserwowania naszego Instagrama / Facebooka lub zapisania się do newslettera

Budowa kampera – od blaszaka do domu na kołach

Budowa kampera – tym wpisem rozpoczynamy cykl, w którym będziemy chcieli podzielić się z Wami własnymi doświadczeniami. Jeśli marzycie o swoim campervanie, to mamy nadzieję, że będzie to dla Was dobra inspiracja i pomoc. Zaczynamy!

Początki kampermajstra

Na YT możecie znaleźć mnóstwo kilkuminutowych filmów timelapse z pełnej realizacji przebudowy dostawczaka na campervana –  zwykle są to bardzo efektowne nagrania. Po obejrzeniu kilku z nich sam pomyślałem, że budowa kampera musi być całkiem prosta skoro mieści się w 5. minutowym filmie, na którym ludzie szybko machają rękami i jeszcze szybciej prezentują efekt swojej pracy. Niestety,. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że użyteczność tego typu nagrań ogranicza się raczej do zwiększenia morali przed startem własnego projektu. 

Zabierając się za przebudowę będziecie musieli podjąć bardzo dużą liczbę decyzji w zakresie rozwiązań technicznych, wyboru materiałów, zakupów odpowiedniego sprzętu czy po prostu sposobów wykonania kolejnych etapów. Prawdopodobnie na  każdym kroku temat będzie dla Was nowy, więc nastawcie się na godziny spędzone na poszukiwaniach w internecie. Muszę przyznać, że sam – po blisko dwóch miesiącach “studiowania internetów” nie ruszyłem z miejsca. Im więcej czytałem, tym trudniej było mi znaleźć  przekonujące rozwiązanie i zaufać wypowiadającym się na forach.

W poszukiwaniu wiedzy

Całe szczęście algorytm Facebooka, wskazał mi drogę. Trafiłem na kurs “Jak zbudować kampera”, prowadzony przez Michała z bloga Dream Road, który po wielu latach manufakturowej budowy kamperów otworzył szkołę dla początkujących kampermajstów. Na kursie, prowadzonym w formie trzydniowego warsztatu zbudowałem swój pierwszy kamperowy mebel i nareszcie otrzymałem odpowiedzi na pytania jak? dlaczego? gdzie? co i z czym?

Dlatego, biorąc pod uwagę możliwość praktycznego wykonania zabudowy pod okiem fachowca, oraz szansę bezpośredniej konsultacje niemalże każdego problemu który przyjdzie Wam do głowy – odbycie podobnego kursu przed rozpoczęciem własnej zabudowy jest zdecydowanie warte polecenia.

Dzielenie się doświadczeniem

Dzisiaj, samodzielna budowa kampera staje się coraz bardziej popularnym tematem, dlatego również do nas zgłasza się sporo osób z pytaniami. Pomyśleliśmy, że niezależnie od rekomendacji kursu, który jest bez wątpienia najlepszym źródłem wiedzy i praktyki, warto będzie podzielić się naszą drogą od blaszaka do kampera.

W kolejnych wpisach będziemy opisywać nasze doświadczenia, decyzje i wątpliwości, które pojawiły się podczas konwersji naszego vana. Ważne jednak, żebyście nie traktowali publikowanych informacji jako porad/lekcji czy gotowych przepisów. Jeżeli uznacie że warto coś dopowiedzieć lub sami będziecie mieć inne doświadczenia zostawcie proszę komentarz.

Będziemy mieć ogromną satysfakcję, jeżeli treści wpisów uznacie za wartościowe, a Wasza droga z blaszaka do domu na czterech kołach będzie dzięki nim choć trochę łatwiejsza.

Każdy z wpisów będę starał się podzielić na sekcje w których opiszę:
– listę i koszt zastosowanych materiałów
– potrzebne narzędzia i akcesoria
– czas potrzebny do wykonania danego etapu i skalę trudności

Nie zabraknie oczywiście opisu popełnionych błędów, czy frustracji, które czekają na drodze każdego początkującego kampermajstra 🙂

Dzięki za przeczytanie tego artykułu! Śledźcie naszego bloga, będziemy pisać i uruchamiać kolejne projekty. Jeśli interesuje Was co zainspirowało nas do budowy naszego kampera przeczytacie o tym tutaj.

Artykuły z serii:
Wybór samochodu
Izolacja
Okna do kampera
Panele solarne do kampera
Instalacja elektryczna w kamperze
Lodówka do kampera
Instalacja wodna
Instalacja gazowa
Ogrzewanie
Meble do kampera
Przeróbka busa na kampera – przepisy
Ile kosztuje budowa kampera – budżet projektu

Jeżeli chcesz być na bieżąco zapraszamy do obserwowania naszego Instagrama / Facebooka lub zapisania się do newslettera

Skąd pomysł na campervana?

Nasze doświadczenia z podróży.

Przez ostatnie 10 lat sporo podróżowaliśmy. Najczęściej były to podróże z namiotem, często na stopa czy lokalnymi środkami transportu. Tak przejechaliśmy m.in. Bałkany, Norwegię, Tajlandię i Kambodżę, Kirgistan i północno-zachodnie Chiny, Argentynę i Chile oraz Tanzanię. Chociaż nasze wyjazdy były stosunkowo tanie, decydując się na taki sposób podróżowania nie tylko o oszczędność nam chodziło. Zawsze chcieliśmy być jak najbliżej ludzi. Zależało nam na prawdziwym doświadczeniu, życiu zbliżonym do codzienności mieszkańców tych miejsc.

Dodatkowym celem była sama droga. Z niej mamy dzisiaj najlepsze wspomnienia. Bezinteresowna pomoc i nocleg w domu w górach Fogaraskich w Rumunii, który krył w swoich piwnicach niesamowite muzeum rodzinne. Nasz stop, w którym ugrzęźliśmy w błocie przy Słonym Jeziorze. Niespodziewane ognisko z ludźmi z różnych stron świata przy dźwiękach gitar w Kirgistanie. Wódka wypita w południe z rosyjskim podróżnikiem w Sary Tash i obiad w jurcie na stepach Pamiru. Czternastogodzinne oczekiwanie na pociąg który miał nas zawieźć nad jezioro Tanganika i podróż motorówką misji kościelnej by dostać się do parku Gombe. Dwa centymetry wody w namiocie podczas noclegu w drodze do wież Torres del Paine. Lekcja matematyki dla dzieci w birmańskiej wiosce przy tajskiej granicy. 

Niezliczone ilości rozmów, uśmiechów i uścisków dłoni ludzi, którzy byli na tyle otwarci i ciekawi by zaoferować swoją pomoc lub po prostu opowiedzieć nam o swojej codzienności.

Wszystkie niezwykłe rzeczy przydarzały się nam zawsze w drodze, dlatego wiedzieliśmy że nasza dalsza podróż musi być z nią związana. 

Moment zwrotny.

W 2017 roku kiedy dowiedzieliśmy się, że nasza ekipa się rozrośnie, bo niedługo przyjdzie na świat nasz syn – zaczęliśmy się zastanawiać jak dalej możemy kontynuować naszą podróżniczą pasję.

Odpowiedź znaleźliśmy podczas lektury książki Tu byłem. Tony Halik. W momencie przeczytania historii Tonego i Pierrett o praniu pieluch zamkniętych w skrzyni terenowego jeepa na wertepach amerykańskich stepów – stało się niemalże jasne co zrobimy.

Na początku miał to być terenowy pickup z zabudową kempingową. Potem bus z napędem na cztery koła. Ostatecznie zdecydowaliśmy się zacząć od zabudowy standardowego vana. Chcieliśmy spróbować, czy taki sposób podróżowania faktycznie ma dla nas sens i czy damy radę sami wykonać zabudowę. Po blisko 8 miesięcznym rozmyślaniu i rozmowach zdecydowaliśmy, że najwyższy czas gadanie obrócić w działanie. Kupiliśmy busa. Tak, początkiem sierpnia 2018, 13 dni po urodzinach naszego syna Niko – staliśmy się właścicielami naszego pierwszego w życiu samochodu. Vana który miał tyle przestrzeni ładunkowej, że zmieściło by się w nim ok. 30 tysięcy pieluch, czyli zapas na jakieś 9-10 lat.